Dla 28-letniej barmanki Leah Dugan i wielu, wielu innych, miejsce w Wicker Park, które na sobotnich, jesiennych wyprzedażach oferuje skrupulatnie wyselekcjonowane ubrania vintage znaczy naprawdę dużo i nie chodzi tylko o wzbogacenie zawartości szaf potencjalnych kupujących.
"Wolę oddać swoje pieniądze kumuś z okolicy, zamiast wydać jej w H&M” mówi Dugan, wodząc wzrokiem za granatową spódniczką wycenioną na mniej niż 10 dolarów w sobotnie popołudnie w Heaven Gallery na Milwaukee Avenue 1550. "Jestem świadkiem jakiegoś chorego pragnienia homogenizacji" mówi "Mam nadzieję, że czas się nie skończył dla rzeczy takich, jak ta."
Wielki loft o ocynowanym suficie przechodził już wiele metamorfoz, dziś podczas wyprzedaży mieści stoły i wieszaki porozstawiane przez kilka kobiet, które łączy jedna pasja – vintage. "Nazywamy to miejsce społecznym domem handlowym," mówi Alma Wieser, 31-letnia projektantka i rekonstruktorka ubrań vintage, która wynajmuje loft służący jej za miejsce pracy i życia. "To jakby nasz własny Barney's."
Wyprzedaż vintage to najnowsze wcielenie Wicker Park, okolicy, która była niegdyś centrum lokalnej sztuki i adresem wielu niezależnych projektantów. Dziś, jak niektórzy twierdzą, okupowana jest przez sklepy bardziej dopasowane do skomercjalizowanych gustów okolicznych biznesmenów.
David Dobie, 39-letni informatyk i chłopak Almy Wieser założył Heaven Gallery 9 lat temu w wynajętym lofcie o powierzchni 400m2. Organizowali tam wydarzenia muzyczne i artystyczne, a teraz przyszedł czas na wyprzedaże vintage. David twierdzi, że jest to sposób w jaki okolica próbuje zachować swoje artystyczne korzenie pomimo wszelkich przeszkód, jak np. mnożące się wielkie biurowce w miejsce dawnych galerii sztuki.
"Gdyby nie Vinatage Sale, zostałby nam tylko Starbucks i Urban Outfitters," mówi Dobie, która mieszka niedaleko. "Chcemy zachować tradycję. To jest okolica vintage!"
Milwaukee Avenue, która biegnie przez Wicker Park jest miejscem z wieloma loftami, w których można i mieszkać i prowadzić działalność. Artyści gromadzili się tu już od początku lat 80tych – podobało im się to zagęszczenie, różnorodność, atrakcyjne budynki i przyjazna komunikacja.
"Artyści, którzy nie znaleźli dla siebie miejsca w innych centrach sztuki, jak np. w Lincoln Park, czy na Starym Mieście, mieli w końcu swoje miejsce, gdzie mogli żyć, tworzyć i przedstawiać swoje prace - Wicker Park i jego sąsiedztwo," mówi Barbara Koenen, dyrektor Chicago Artists Resource w departamencie kulturalnym w Chicago. John Zimmers, prezes Berger Realty Group, który jest właścicielem i administratorem budynku Flat Iron od 15 lat, mówi, że starał się stworzyć przestrzeń przyjazną dla artystów.
"Kiedyś szedłeś tędy i widać było stare samochody na skrzyżowaniu. Teraz to tylko Range Rovery albo Mercedes Benz. Okolica się zmieniła, ale jest parę osób, które starają się przywrócić ją do stanu sprzed inwazji yuppies."
Alderman Manny Flores senior mówi, że tradycje artystyczne Wicker Park sięgają daleko wstecz. "To środowisko bohemy... Mamy tu największe skupisko niezależnych projektantów modowych w kraju.”
"Vintage sales to kolejny sposób na pokazanie silnej smykałki do biznesu."
"To świadczy o tym jak bardzo eklektycznym środowiskiem jest okolica Wicker Park. W ogóle mnie to nie dziwi," dodaje Flores "a prawdę mówiąc, gdyby się tak przejść Milwaukee Avenue i pozwiedzać tamtejsze lofty, na pewno znajdą się ludzie zaangażowani w jakieś kreatywne przedsięwzięcia."
Kobiety na wyprzedaży spotkały się by zdobyć lub pozbyć się ubrań, których jak same przyznają nie mogą przestać kupować. Niektóre mają vintage sklepy online, na których utrzymanie płacą około 30 dolarów. „Jesteśmy uzależnione od pchlich targów, second-handów, sklepów z antykami i wszystkiego, co jest vintage!" mówi Dana Green, 25-latka, pracująca w organizacji non-profit i prowadząca z siostrą online sklep z vintage ciuchami (lilleandgertie.etsy.com).
"Mam takie odległe marzenie, by pewnego dnia otworzyć własny butik – i myślę, że nie ja jedna otym marzę," stwierdza Green." Dzisiejsza wyprzedaż jest takim niezobowiązujacym krokiem w tym kierunku."
28-letnia Karyn Dephrow, również prowadzi swój online sklep z odzieżą vinatge (maxandchloevintage.etsy.com). Swoje vintage propozycje nazywa „gotowymi-do-użycia”, co oznacza, że są to mieszanki stylu vintage i stylów współczesnych tworzące unikalny, ale nie staromodny look.
"Dziewczyny z Chicago są bardziej odważne, jeśli chodzi o modę. Nikt nie chce wyglądać, jak kolejna osoba z ulicy." mówi Dephrow, która pracuje na pełny etat w branży detalicznej. "One chcą ubrań jedynych w swoim rodzaju, jakich nie dostaną w Urban Outfitters."
Natalia Ostrowski, 22-latka z Hyde Parku zatrudniona w publishingu, kocha znajdywać stare ubrania i nadawać im nowoczesny charakter. Na wyprzedaży nie mogła oderwać wzroku od tweedowej marynarki Oscara de la Renty za 16 dolarów ("temu nie można się oprzeć") oraz od niebiesko-białej sukienki w kropki (polka dot dress) za 46 dolarów.
"To po prostu krzyczy: Marilyn Monroe."
"To po prostu krzyczy: Marilyn Monroe."
Ofelia Casillas
źródło:http://articles.chicagotribune.com/2009-09-25/news/0909230316_1_wicker-park-vintage-clothing-artistic-traditions

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz